Coraz więcej polskich firm nawiązuje współpracę z kontrahentami na Litwie. To świetna okazja, ale wiąże się z ryzykiem zaległości płatniczych. Jak skutecznie odzyskać długi w tym kraju? Sprawdź, co musisz wiedzieć, aby uniknąć pułapek.
Windykacja na Litwie to nie tylko formalności. Choć Unia Europejska wprowadziła ułatwienia, takie jak Europejski Nakaz Zapłaty (EPO) czy Europejski Tytuł Egzekucyjny (ETE), w praktyce napotkasz wiele barier. Litewskie sądy wymagają dokumentacji w języku litewskim. Jeśli nie zadbasz o tłumaczenia, twój wniosek może zostać odrzucony. A to tylko początek problemów.
Często stosowane narzędzia windykacyjne, jak EPO, działają tylko w przypadku bezspornych długów. Gdy pojawia się spór, lepiej zastosować klasyczne pozwy. Bez znajomości lokalnych procedur można stracić cenny czas. Dlatego warto mieć obok siebie partnera, który zna litewskie realia prawne.
Jednak nie tylko procedury są kluczowe. W przypadku niewypłacalności litewskiej spółki, możesz pociągnąć do odpowiedzialności jej zarząd lub udziałowców, jeśli ich działania były nieuczciwe. To wymaga jednak starannego zgromadzenia dowodów i znajomości lokalnych przepisów.
Co z tego wynika?
Dla przedsiębiorcy kluczowe jest, aby przed rozpoczęciem współpracy z litewskim kontrahentem zabezpieczyć się odpowiednimi umowami oraz dbać o lokalne wsparcie prawne. Używaj narzędzi unijnych mądrze, a gdy pojawią się problemy, nie zwlekaj z reakcją. Dzięki temu zwiększysz swoje szanse na skuteczną windykację i minimalizację strat.