Dostałeś wezwanie do zapłaty? Nie wiesz o co chodzi i co z tym zrobić?

Autor: 11 lutego 2016Dłużnik

Dostałeś wezwanie do zapłaty ? Nie wiesz o co chodzi i co z tym zrobić?

Pismo zatytułowane „Wezwanie do zapłaty” otrzymują osoby od których ktoś zasadnie lub też nie domaga się pieniędzy. Samo otrzymanie wezwania nie powoduje jeszcze, że faktycznie mamy poważny problem. Nie można jednak sprawy lekceważyć ponieważ zdarza się, że uda nam się uniknąć spłaty całej należności a w najgorszym wypadku ograniczymy dodatkowe koszty związane z windykacją.

O co chodzi z tym wezwaniem?

Trzeba na wstępie zaznaczyć, że  wezwanie nie jest pismem sformalizowanym. Przez wiele lat wyłącznie dobry  zwyczaj stanowił motywację dla jego wystosowywania przed dochodzeniem należności w sądzie. Od 01 stycznia 2016 roku sytuacja uległa pewnej zmianie. Trzeba bowiem w pozwie przeciwko dłużnikowi zawrzeć informację czy podjęło się działania do przedsądowego zawarcia ugody. Stąd wezwanie jest wysyłane aby uczynić zadość wymogom formalnym pozwu. Nierzadko jest też tak, że wierzyciel wysyła wezwanie licząc na to, że potencjalny dłużnik przestraszy się zawartej w piśmie groźby dochodzenia długu na drodze sądowej i sam z siebie zapłaci wyszczególnioną kwotę. Zachowanie takie dotyczy w szczególności firm prowadzących masową windykację.

Co należy zrobić?

Czy oznacza to, że wezwanie można zlekceważyć? Teoretycznie tak, ale niekoniecznie się to opłaca. Jeśli mamy wobec kogoś dług, to istotnie jego niespłacenie realnie naraża nas na proces sądowy a w konsekwencji związane z nim koszty. Dlatego, jeżeli dostałeś wezwanie do zapłaty albo inne pismo o podobnym charakterze warto poświęcić pół godziny na konsultację z prawnikiem. Może podpowiedzieć, że roszczenie jest przedawnione albo wskazać na rozwiązania, które mogą dać szansę na wygraną w wątpliwym sporze. Wydatek rzędu 150 złotych może się wielokrotnie bardziej opłacać niż schowanie wezwania do szuflady.

Co jeżeli faktycznie jestem dłużnikiem i muszę zapłacić?

Jeżeli brak jest argumentów, które mogłyby pomóc wygrać z wierzycielem, trzeba trzeźwo ocenić sytuację. Należy pomyśleć skąd wziąć pieniądze na spłatę długu i próbować ułożyć się z wierzycielem. Dzięki aktywnej postawie można zaoszczędzić od kilku do kilkudziesięciu procent kwoty jaką byśmy spłacili, gdyby sprawa ostatecznie trafiła do komornika. Opłaty z tym związane stanowią w niektórych przypadkach nawet połowę dochodzonej od nas kwoty. Pamiętaj żeby wezwania nie lekceważyć !